|
Od wieczora 15 maja do końca 17 maja z powodu złej pogody
(burze i ulewy) piloci nie trenowali. Kolejna okazja pojawiła się dopiero 19 maja,
gdy pogoda poprawiła się, i cały dywizjon (12 samolotów) ćwiczył latanie w szyku.
Lotnicy ćwiczyli także 21 maja oraz 23 maja. Pozostałe dni wypełnione były deszczem,
porywistymi wiatrami i burzami. Wieczorem 23 maja warunki atmosferyczne pogorszyły
się tak bardzo, że nie tylko uniemożliwiły pilotom ćwiczenia, ale 26 maja zmusiły
organizatorów defilady do przełożenia jej o 48 godzin. Przybyły na odwołaną paradę
dowódca 2 Korpusu Polskiego, gen. dyw. Zygmunt Bohusz-Szyszko, postanowił więc
odwiedzić 318 dywizjon na jego lotnisku. Całe popołudnie spędził w kasynie w Risano
rozmawiając z oficerami, po czym powrócił do sztabu 2 Korpusu. Po kolejnym dniu
niepewności (27 maja pogoda wciąż była zła), 28 maja na niebie nad północnymi
Włochami pokazało się wreszcie słońce, a parada mogła zostać przeprowadzona.
|