|
Osobą bardzo zaangażowaną w ideę pierwszego polskiego
przelotu nad Atlantykiem był wówczas mjr pil. Ludwik Idzikowski. Znana postać,
wybitny lotnik, a przy tym ujmujący człowiek, przebywał od 1926 w Paryżu, będąc
członkiem komisji odbioru samolotów francuskich zamówionych jeszcze przez gen.
Włodzimierza Zagórskiego. Poszukując odpowiedniego samolotu porozumiał się w sprawie
udostępnienia maszyny z kierownictwem wytwórni Société d'Emboutissage et de
Constructions Mécaniques (SECM) w Colombes, która budowała duże jednosilnikowe
samoloty bombowe Amiot. Wytwórnia miała wypożyczyć polskiej załodze na czas przelotu
samolot Amiot 120 pod warunkiem, że poleci w barwach francuskich. Ostatecznie samolot
został zamówiony przez polskie Ministerstwo Spraw Wojskowych. Na drugiego członka
załogi wybrano mjr obs. pil. Kazimierza Kubalę, również doświadczonego lotnika,
a przy tym poliglotę władającego płynnie kilkoma obcymi językami. Zgodnie z umową
na dostawę płatowca zawartą w Colombes 31 stycznia 1927 należność miała być
uregulowana ze środków budżetowych MSWojsk. Koszt zespołu napędowego pokrywała
firma Lorraine Dietrich. Termin dostawy samolotu określono na maj 1927. Lot przez
Atlantyk był planowany na lipiec 1927.
|