|
Należy zdać sobie sprawę, że działania obu braci odbywały
się bez należytych środków finansowych. Stanisław ożeniony z Bydgoszczanką miał
liczną rodzinę obdarzoną 7 synami. Nic jednak nie mogło zahamować jego pasji lotniczej.
Z własnej inicjatywy podjął się lotów propagujących organizację LOPP. Latał swym DKD-III
nad Krakowem i Śląskiem rozrzucając ulotki, żądając jedynie od organizatorów zwrotu
kosztów paliwa. To w tym czasie wykonał swój pierwszy lot do rodzinnego miasta Mielca.
Zaproszono słynnego rodaka wyprawiając mu uroczystą fetę, a było to w czerwcu 1927 roku.
Działowski wylądował na łące wzbudzając samolotem i swoją osobą ogromną sensację.
Mielec stał się pierwszym miastem, które przyszło z pomocą finansową ofiarując kilkaset
złotych. Zażądano tylko, aby na jednym ze swych samolotów umieszczony został herb
miasta Mielca, co Działowscy spełnili. Od tej pory skrzydła Działowskich często
pojawiały się nad Mielcem, a jak świadkowie twierdzą, kobiety zaaferowane przylotem
samolotu, przypalały w garnkach potrawy.
|