Rayski
 

Generał brygady pilot inżynier Ludomił Antoni Rayski
1892 - 1977

W dwudziestą piątą rocznicę śmierci

    W kwietniu mija dwudziesta piąta rocznica śmierci gen. Rayskiego, żołnierza, człowieka o niepospolitych zaletach, wielkiego Polaka. Warto o tym pamiętać podczas pobytu w Katedrze Polowej WP w Warszawie, gdzie w jej murach zostały złożone prochy generała.
    Urodził się 29 grudnia 1892 roku w Czasławiu pod Krakowem. Wychowany w domu przesiąkniętym atmosferą tęsknoty za niepodległą Polską. Edukację rozpoczął w gimnazjum w Krakowie w 1902 roku, później uczył się w Krośnie gdzie w 1909 r. złożył maturę. Przed wojną rozpoczął studia na Politechnice Lwowskiej. W latach 1912-14 należał do Związku Strzeleckiego. Po wybuchu I wojny światowej wstąpił w szeregi Legionów Piłsudskiego. Po przystąpieniu do wojny Turcji został powołany w szeregi jej armii jako posiadający obywatelstwo tureckie (ojciec po Powstaniu Styczniowym osiadł w Turcji). Uzyskał przydział do lotnictwa. Latał bojowo w okolicach Dardaneli i wojnę zakończył w stopniu porucznika. W styczniu 1919 r. przedostał się do Odessy, do oddziałów gen. Żeligowskiego. Powraca do Polski w czerwcu 1919 roku jako dowódca eskadry lotniczej przemianowanej wkrótce na 10. Eskadrę Lotniczą.
    Jako uczestnik wojny polsko-bolszewickiej odznacza się odwagą w lotach bojowych na froncie. Za dowodzenie 7 i 21 Eskadrą Lotniczą wielokrotnie wyróżniany i nagradzany. W 1920 r. obejmuje stanowisko komendanta Wyższej Szkoły Pilotów na Ławicy. W wyniku kolejnych weryfikacji w latach 1920-22 awansuje ze stopnia porucznika do stopnia podpułkownika. Awans na pułkownika otrzymuje w sierpniu 1924 r. W roku następnym kończy kurs dokształcający w Wyższej Szkole Wojennej i w maju 1926 r. zostaje mianowany szefem Departamentu Lotnictwa. Przez następne lata sprawowania tej funkcji stara się naprawiać błędy poprzedników. Uporczywie walczy o racjonalne zakupy sprzętu, o rozwój produkcji krajowej i poziom wyszkolenia personelu latającego.
    W styczniu 1934 roku otrzymuje awans na generała brygady. W ciągu 13 lat pełnienia funkcji dowódcy lotnictwa doprowadził do budowy w Polsce nowoczesnych fabryk lotniczych i stworzył grunt pod rozwój polskiej myśli lotniczej. Zaowocowało to powstaniem oryginalnych i cenionych za granicą konstrukcji lotniczych. Sam, zmagając się ze skostniałą biurokracją i niekompetencją decydentów, wielokrotnie protestował przeciwko ograniczaniu własnych kompetencji, co przysporzyło mu wielu wrogów. Ostatecznie podał się do dymisji w marcu 1939 roku.
    Wysłany do Anglii w sprawie zakupów sprzętu dla polskiego lotnictwa wojskowego powraca do kraju na dwa tygodnie przed wybuchem wojny. We Wrześniu 1939 r. jego prośby o przydział bojowy zostają odrzucone. Ostatecznie władze powierzają mu nadzór nad ewakuacją polskiego złota i 18 września przekracza granicę Polski. Przez Rumunię przedostaje się do Francji. Ponownie prosi o przydział do jednostki liniowej. Bez skutku. Rozgoryczony, rozpowszechnia wśród lotników napisany przez siebie "Memoriał paryski", którego styl daleki jest od przyjętych w wojsku kanonów dyscypliny. Jego treść i odmowa wyjazdu do obozu w Carisay powodują, że Rayski zostaje oddany pod sąd wojenny i skazany na 10 miesięcy więzienia. Wyrok nie został wykonany.
    Rayski chciał walczyć. Zgłasza się na ochotnika na wojnę fińsko-radziecką lecz ta właśnie się kończy. Wraca do Paryża pod który podchodzą już Niemcy. Odpływa do Anglii i zostaje umieszczony w obozie Rothesay w Szkocji. Wreszcie w 1941 r. po interwencji władz brytyjskich zwolniony i zostaje przyjęty do RAF rozpoczynając służbę jako pilot ferry. Lata nad Afryką Północną i Azją. Po śmierci gen. Sikorskiego przyjęty do Polskich Sił Powietrznych i awansowany na kapitana obejmuje funkcję Dowódcy PSP na Środkowym Wschodzie.
    Proces rehabilitacji rozpoczął się w lutym 1944 r. od uchwały Sądu Honorowego dla generałów o nie stawianiu gen. Rayskiego przed sądem. Zdemobilizowany w kwietniu 1949 r. przez wiele następnych lat pracuje w zawodzie kreślarza. Przez sześć lat piastuje funkcję prezesa Stowarzyszenia Lotników Polskich w Wielkiej Brytanii, a do śmierci pozostaje członkiem Komitetu Honorowego SLP. Pełne oczyszczenie od zarzutów nastąpiło 2 kwietnia 1977 r. przed komisją gen. dyw. Zygmunta Bohusza-Szyszko. Zmarł w Londynie dziewięć dni po tym fakcie, 11 kwietnia 1977 roku. Prochy złożono na Cmentarzu w Newark. W maju 1993 roku prochy Rayskiego sprowadzono do Polski i złożone w Katedrze Polowej WP w Warszawie.

Wojciech Sankowski









zestaw 1